„Zasypia natura” | Słowodzielnia #1 |

 

Słowodzielnia

to cykle spotkań, które mają na celu uwalniać słowa! I uwalniać drzemiącą w człowieku ekspresję. Pragniemy nie tylko pokazywać, jak wspaniale jest pisać i rozwijać się dzięki słowom, ale też jak można poszerzać wyobraźnię, powiększać swoją kreatywność i umiejętności oraz dzielić się z innymi pasjami. Posługujemy się metodami (jakie poznacie na organizowanych spotkaniach Słowodzielni), aby wprowadzić każdego nie tylko w tematykę każdego spotkania, ale też aby rozgrzać wyobraźnię i słowny umysł. By słowa lekko z Was wypływały.

Słowodzielnia, jest jak sama nazwa wskazuje: o dzieleniu się słowami

w pierwszej kolejności ze sobą samym. Bowiem słowa wyciągają często z naszych głębin wiele spraw i wizji, których inaczej byśmy mogli nie dostrzec.

w drugiej kolejności ze światem i rzeczywistością. Bo słowa są niejako odbiciem emocji i tego, co nas otacza.

w trzeciej kolejności z innymi ludźmi. Uwierz, że otwiera to drzwi percepcji!

a w czwartej… z pasją tworzenia. To kreowanie nowych wizji, przywoływanie uśpionych światów!

 

Podczas Słowodzielni zapraszamy do słownej eksploracji różnych tematów

 

 

 

Na początku cyklu spojrzeliśmy w głąb zimowej kreacji, by pokazać, że warto wraz z naturą, cyklicznie, zerknąć w podziemia świata i swojej psychiki.

Że warto zanurzyć się w pozorną ‚zimową stagnację’, w ciepło kocyka i gorącą herbatę, aby przyjrzeć się swojej podświadomości, rozbudzić ją i czerpać zeń inspirację.

Zobaczyć co w niej drzemie i pragnie zostać wykrzyczane, a co jest koralikami do świeżej twórczości.

 

Zapraszam Cię do odtworzenia muzyki, będącej masażem dźwiękowym, przy którym powstawał zbiór „Zasypia Natura”

 

 


 

„Zasypia Natura”

 

Słowodzielnia 

CYKL ZIMOWY #1

 

Oto zbiorek tworów zimowego cyklu!

Słowa napływały do mnie z różnych stron

– i wszystkim za to serdecznie dziękuję!

 

WSPANIAŁEJ PODRÓŻY

 

 


 

 

 

 

 

Z trzewi wyrwany krzyk

błąkał się chwilę po lesie

wieść kosmiczna

sypnęła z nieba

 

a co ona niesie?

dla dolin uśpionych

jesieni pomrukiem?

 

że czas wejść do środka,

z wnętrza coś upleść

 

/Dzayanayin

 

 

Znalezione obrazy dla zapytania luis toledo winter art
Luis Toledo

 

 

 

 

Ciemno i zimno

włóż czapkę na głowę

zasypia natura

zanurza się w sobie.

 

Kolory odeszły

zrobiły Nam miejsce

by było Nam łatwiej

wejrzeć w swe wnętrze.

 

A na co ten mróz?

by rozkochać się w ogniu

ukochać swych bliskich

przytulać po prostu.

 

A gdy spadnie śnieg

ta biel Nam przypomni

by umysł i serce

zachować w czystości.

 

/Mariusz Zgierski

 

 

 

Znalezione obrazy dla zapytania luis toledo winter art
Jackie Cassidy -“Flyte Night ”

 

 

 

Mgliste myśli

owoc poznania

rozpierzchł się

po kościach

 

 

i dalej

 

/Dzayanayin

 

 

Susan Swartz
Susan Swartz

 

 

 

Czuję twój dotyk na

mojej skórze

Ostre gałęzie wbijają się

w moje ciało

Czuję ciepło twoich rąk

Żar ogniska otaczający

mnie całą

Czuję dotyk twoich

mokrych warg na mojej

skórze

Woda obmywa i

oczyszcza mnie całą

Czuję szept twego głosu

Delikatny powiew wiatru

budzi mnie do życia

 

/Ewelina Witalewska

 

 

 

 

 

Wiązka bieli zawirowała

w powietrzu orzeźwienia

Smutna gałąź,

a może otwarta

na czyjeś czułe spojrzenia?

 

/Dzayanayin

 

 

 

Podobny obraz
Debra Hurd

 

 

 

Kosmaty blask ulicznych latarni
przebija wirujący puder

Świat migocze
skrzypi

prawie nikt nie wie
jak cienka jest granica
pomiędzy światami

i chodzą nieostrożnie
wśród bezksiężycowej nocy
głusi na ostrzeżenia
bębniące z głębi trzewi

Oblizują się
dzieci Cienia

/Jagoda Kurek

 

 

Podobny obraz

 

 

 

 

 

Dziwy stanów mentalnych

wezbrały się

jak zaspy pod domem

 

/Dzayanayin

 

 

 

 

 

 

Jestem tam

Widzę płonące kobiety

Zbyt wielkie

by wielbić męskie ego

Widzę dusze umarłych

Toczących wieczna walkę

ze swoimi lękami

Czuję śmierć

Jej smak słodki,

kusi swym zapachem

Jestem tam

Gdzie czas nie istnieje

A Światy łączą się ze sobą

Gdzie ludzie i zwierzęta

są jednością

Natura żyje

I wysyła energie w kosmos

Jestem tam.

 

/Ewelina Witalewska

 

 

Podobny obraz
Klimt – Śmierć i Życie

 

 

Ufomamut

 

Gród płonie jastrząb leci

Matka obezwładniona

Potwór wyjmuje miecz z głowy brata

Tej samej która przytulała

Tej samej która broniła

Tej samej która teraz jest przepołowiona

Zamykam oczy!

Przecież jestem jastrzębiem

Odfrunę, ucieknę

Odlatuje od wnętrzności ojca

Odlatuje od uciętej ręki Margarette

Odlatuje od czerwieni rzeki

Odlatuje od smrodu spalenizny

Spadam

Nie istnieje

Potwór wchłonął mnie.

 

/Damian Błoński

 

 

 

 

Klisze nocy

pustych w myśli

i sny ich

niepowstrzymane

 

/Dzayanayin

 

 

Brak automatycznego tekstu alternatywnego.

 

 

– Gdzie są szepty? – pytał dźwięk –

spóźnionych nocy,

przykrytych uczuć

tonami śniegu?

 

– Gdzie są ruchy? – pytały chmury –

pociesznych z jutrzenką

poranków?

 

– Gdzie jest rześkość? – zagrzmiało powietrze – 

mowy i oddechu głębokiego,

jak jasna głośność,

śnieżnej burzy? 

 

/Dzayanayin

 

 

 

 

 

„Zasypia natura” | Słowodzielnia #1 |
Miodvnka

Ten post ma 5 komentarzy

  1. Ewelino Witalewska, droga przyjaciółko, pierwsze zetknięcie z Twoją twórczością zaowocowało ekscytującą gęsią skórką. To co wyczarowała Martyna jest jak dzwonki, a Damian w rustykalnej, nieco naturalistycznej i drastycznej odsłonie jest czytany przeze mnie trzeci raz <3

Dodaj komentarz

Close Menu