*** (po czubek głowy)/B.Grzeliński

 

 

1

po czubek głowy w liściach

z czubków drzew oderwanych

zanurzony – oczami obracam

dookoła swego zamknięcia

wokół nerwowy układ drzewa

 

z bezdechu, duszenia się i świstu

wyłania się bezszelestna ręka

czy raczej dłoń – brak ramienia

i całej reszty.

całość chwyta mnie za gardło

 

palce, ułożone w znak pogardy

przeklinają człowieka we mnie

odrywają swoje po paznokciach pustki

zapadam się w sterty

upadłych szczątków natury

 

dla mnie i we mnie człowieka

nie kosmos i gwiazdy

a rozerwanie, strzępy

rozkład i ziemia

 

 

2

a potem postanowię, że korzenie

do tej pory mnie więżące

sobą nasilę, uczepię się ich energią

i przekażę światu nade mną rosnącemu

 

co mogę – nic ze mnie nie zostanie

oprócz wspomnień w pamięci drzew – trzonu świata

nie będę o nim nic wiedział

za to świat na wylot pozna mnie

moją w dawnym życiu wypadkową

 

 

 

 

 


Autor: Bartłomiej Grzeliński

*** (po czubek głowy)/B.Grzeliński
Büyük-İncir-Ağacı-Kökü

Dodaj komentarz

Close Menu