O słowach

 

Zanurzenie się w świecie słów to nie tylko uważność na nie, na własne myśli i sposób komunikacji. To tworzenie słowami swojej rzeczywistości i często rzeczywistości innych ludzi. Przede wszystkim zaś nasz indywidualny sposób doświadczania życia, który pokazuje nam prawdę o sobie. O sposobach, jakimi przykrywamy swoje najgłębsze prawdy i jakimi je odkrywamy. O tym, jak tworzymy i co jest naszą inspiracją.

Jak to się dokonuje i czemu akurat Słowa, a nie na przykład obrazy, albo umysł, albo zmysły?

Dlatego, że słowo, postrzegane jako byt, niezależny symbol, znak, otwarta droga i zarazem źródło wszystkiego, jest czymś innym niż wyobraźnia, praca umysłu lub doświadczanie zmysłowe.

Słowo zanurzone jest w różnych językach i kulturach, wciąż pozostając właśnie Słowem, prawem człowieka do samopoznania. A także „głosem wielu głosów” – odzewem tego, co nas otacza – zaczynając od ludzi, poprzez świat zwierząt, roślin, aż po eteryczne struktury umysłu i transgresje w stany, które nawet mistykom zamykały usta.

Ponieważ słowo i tak przetrwało, nawet w doznaniach pozornie nieopisywalnych, także poprzez myślowe ich nazwanie przez doświadczającego 🙂

 

Chcę przez to powiedzieć, że rzeczywistość słowna jest niezwykle rozległa i bogata, możliwa do zgłębiania na różne sposoby, które chciałabym tu przed Wami odkrywać. I odkrywać je z Wami. Poprzez wymianę zdań, przeżyć i obserwacji, własnych refleksji, możecie w komentarzach lub mailowo, dzielić się swoją słowną przygodą. Nie kieruję tego tylko do twórców, ale też każdego, kto czuje potencjał w kreacji słownej, niekoniecznie w literaturze! Chodzi mi o Słowo otulające nas w naprawdę wielu obszarach życia i które niejednokrotnie jest jak zaklęcie, intencja, wprowadzająca nas na nowe etapy i progi poznawcze.

 

~~*~~

 

Co jeszcze jest ważne i aspekt poznania właśnie to przywołał – to sprawa UMYSŁU i MENTALNOŚCI.

Jak łatwo się domyślić z atmosfery panującej na Alsłowi, to moje oddanie poglądowi, iż Wszechświat jest mentalny. 

Jest to pierwsze prawo hermetyczne, a zatem od razu stawia nas w transgresyjnej pozycji wobec wszelkich doświadczeń i samego bycia człowiekiem. Mentalność jest całym zbiornikiem słów, lecz tylko przy udziale świadomego umysłu może służyć kreacji. Oczywiście nie wyklucza to technik strumienia świadomości, gdzie wypuszczamy z siebie słowną falę. Umysł raczej staje się przekierowany/uważny, na takie aspekty, jakie chcemy wyrazić, lub jakich nawet nie jesteśmy świadomi, lecz wewnętrzne nastawienie sprawia, że nawet fala świadomości okazuje się jakby przekazem z czeluści wszechświata. Czemu tak się dzieje? Otóż otwieramy się po prostu na przepływ. Niejednokrotnie słowa wcześniej dla nas ważne i lubiane, stają się sztandarem osobowości, inne odpadają, a wnet jakieś neologizmy powstają w głowie i to w dodatku z podczepionymi obrazami.

Za hermetycznością kryje się także poczucie jedności z całym bytem, zarówno organizmem żywym Ziemi, jak i bytem kosmicznym, czyli człowieka postrzegam jako istotę kosmiczną i globalną równocześnie, co daje bardzo rozległe narzędzia i możliwości do eksploracji. Ta podróż to w zasadzie odkrywania swojego Ja, skoro wszystko miałoby być jednym, lecz pewna zmiana zapanowała na naszej wyjątkowej planecie – technologiczny i umysłowy rozwój doprowadził do powstania zaawansowanych umysłów, które ducha w materię chcą i potrafią z kobiecą subtelnością tchnąć. Takie wyjątkowe czasy, jak i sposób samopoznania zagnieżdżony w materii, to rzeczy zupełnie nowe dla gatunku ludzkiego, dlatego to odkrywanie wszystkiego=odkrywanie siebie, jest nie do końca konkretne. Zanurzenie w ziemię słów, w korzenie ludzkiego sposobu wyrażania, to mój temat na ten moment. To też tworzenie przyszłości, poprzez jej… odkrywanie.

Wszelkie granice, jak widać są dosyć rozmyte, a całość jestestwa przy takim poglądzie pulsuje aż od fraktali. Tutaj wspomnę zatem o transgresji, która oznacza przekraczanie granic, w dodatku przekraczanie właśnie poprzez akt umysłowy! Dzięki transgresyjności naszego umysłu, możemy doświadczać i przeżywać zgodnie z naszą istotą i nie zatracać jej w żadnej z podróży, natomiast bardzo mądrze i wręcz intuicyjnie dostarczać sobie nowych wzorców i przyjemności.

Dzięki transgresyjności także czerpiemy nieustanną inspirację. A skoro Słowa wypełniają naszą potrzebę twórczą – tu właśnie zaczyna się przestrzeń kreacji.

 

 

Będę o tych przestrzeniach pisać, po kolei pokazując możliwości pracy ze słowami. Nieustannie jednak będę przeplatać mentalny fakt zakorzenienia człowieka w swoim indywiduum. Pojawią się filozofie i doświadczenia duchowe, ale też sztuka, poezja i radość tworzenia. Chciałabym Alsłowię uczynić otwartą dla każdego podróżnika świadomości, ponieważ…

WYRAŻAJĄC, OPISUJEMY ŚWIADOMOŚĆ, JEJ FALOWANIE, DOŚWIADCZANIE I TO, JAKIM RYTMEM OBRYSOWUJE NASZE KONTURY.

 

O słowach

Dodaj komentarz

Close Menu