„Las” /J.Muzyczyszyn

 

 

 

Las

 

Niechcianą codzienność

zostawiam na skraju lasu

chcę wejść w głąb ciszy

jednak myśli w mej głowie

szeleszczą wciąż głośniej

niż liście pod nogami

 

 

sporadyczne dźwięki

i śpiewy ptaków uparcie

wyrywają mnie z niemyślenia

stukot dzioba dzięcioła

bije mi w głowie jak licznik

niezałatwionych spraw

 

 

wreszcie mała polana

rzucam plecak na trawę

przytulam się do drzewa

oddaję mu swój smutek

i swoją samotność

 

 

chłonę jego energię

siłę i chęć przetrwania

stapiam się z nim

krew zaczyna znów krążyć

w moich żyłach jak soki

w tym opiekuńczym drzewie

 

 

myśli przelatują przez głowę

jak wiatr przez jego liście

już się nie zatrzymują nigdzie

jestem wolny od codzienności

od problemów

i tej bolesnej pustki

 

 

las przyjął mnie

i otoczył opieką

jestem jego częścią

już nie czuję się sam…

 

 

 

 

 


Janusz Muzyczyszyn

Serdecznie zapraszam na stronę internetową Autora KLIK

 

 

„Las” /J.Muzyczyszyn

Dodaj komentarz

Close Menu