„Łąka” /T.Sławiński

 

 

Łąka

 

Nagimi stopami stąpam po łące

Każdy kwiat uśmiecha się do mnie inna barwą

Trawa łagodnie dotyka mojej skóry

Jestem tu tylko Ja, łąka i wiatr

 

Niesie ze sobą potoki ciepłego tlenu

Który uderza we mnie swoimi cudownymi falami

I wprawia w zadowolenie

Jestem szczęśliwy. Jednak…

 

Wraz z ciepłym wiatrem nadlatuje iskra…

Lekko tylko musnął suchego źdźbła trawy

Które zatliło się ogniem…

Wesoły płomień… Piękny… I coraz większy….

 

Kolejne zielone skrawki stają się czarnym popiołem

Całą łąka jest już ogniem… Ja razem z nią…

Deszcz Zbawicielu, stał się deszcz

Pora zasadzić łąkę na nowo…

 

 

 


Autor: Tomasz Sławiński

„Łąka” /T.Sławiński

Dodaj komentarz

Close Menu